Apostazja.info na Facebook'u

Temat niekontrolowanego przetwarzania danych osobowych przez kościoły dzięki posłowi Robertowi Biedroniowi znów pojawił się w Sejmie. Podczas dyskusji na temat sprawozdania z działalności GIODO dyskutowano na temat niezgodności Ustawy o ochronie danych osobowych z Dyrektywą 95/46/WE, związanym z tym brakiem kontroli GIODO nad kartotekami parafialnymi, wynikającymi z tego problemami osób, które chcą wystąpić z Kościoła. Poruszano również temat toczących się wobec GIODO procesów sądowych i planowanej przez Ruch Palikota inicjatywy legislacyjnej, która ma na celu rozwiązać te problemy.

Podczas posiedzenia Sejmu w dniu 17-02-2012 odbyła się dyskusja nad sprawozdaniem GIODO z jego działalności w latach 2009 i 2010. Podczas tej dyskusji zabrał głos poseł Robert Biedroń (Ruch Palikota) pytając obecnego na sali GIODO o zapis ustawowy (słynne "i 3"), który nie pozwala urzędowi wydawać decyzji administracyjnych gdy kościoły niezgodnie z prawem przetwarzają dane osobowe.

Jakie ma to swoje skutki w praktyce? Otóż niestety w praktyce obywatel jest pozbawiony instytucji, do której mógłby się zwrócić, która skutecznie mogłaby interweniować w momencie, kiedy jego dane są nielegalnie przetwarzane właśnie przez Kościół czy związek wyznaniowy. Wydaje się, że intencją ustawodawcy było, aby urząd, na którego czele pan stoi, właśnie służył pomocą wszystkim obywatelom w zakresie działalności wszystkich instytucji funkcjonujących w naszym kraju, poza wyjątkami, które są oczywiste i które są wymienione w ustawie, jak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, wywiad itd.(...)
Powstaje pytanie, czy Kościół katolicki, inne kościoły, związki wyznaniowe to są służby wywiadowcze, które powinny dysponować taką samą ochroną jak inne ważne służby bezpieczeństwa. Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest prosta.
W praktyce sprawia to, że GIODO nie może wykonywać dwóch ze swoich podstawowych działań. Po pierwsze, nie może przeprowadzać inspekcji, po drugie, nie może wydawać decyzji administracyjnych. To sprawia, że praktycznie Kościół czy kościoły i związki wyznaniowe, bo to nie dotyczy tylko Kościoła katolickiego, mogą bezkarnie gromadzić dane osobowe obywateli Rzeczypospolitej Polskiej i przetwarzać je, wykorzystywać do swoich celów i pozostają poza jakąkolwiek kontrolą państwa w tym zakresie.

 

Senior polskiego Sejmu, poseł Józef Zych z PSL, stwierdził, że podczas prac na Ustawą o ochronie danych osobowych duży wpływ na jej ostateczny kształt miały toczące się prace nad "umową między rządem a Stolicą Apostolską, konkordatem". Poseł stwierdził, że doskonale pamięta tę dyskusję. Skoro tak, bardzo ciekawym było by usłyszeć więcej szczegółów na temat tych ustaleń sprzed kilkunastu lat.

Posłanka Beata Kempa z Solidarnej Polski jakby nie zrozumiała toczącej się dyskusji i nie odnosząc się wcale do merytoryki zagadnienia zabrała się do obrony Kościoła oskarżając przy tym posła Biedronia o brak merytoryki (sic!).

Bo, panie pośle Biedroń – pozwoli pan, że odniosę się – gdybyśmy tutaj dyskutowali, nie wiem, o lotach na Księżyc, to też byłaby to podstawa do tego, żebyście państwo zaatakowali Kościół katolicki i księży katolickich. Ja panu powiem z tego miejsca... że gdyby wszystkie instytucje państwa odpowiadające za ochronę danych albo ochronę tajemnicy państwowej przestrzegały obowiązku tej ochrony tak, jak księża katoliccy, to pewnie byśmy dzisiaj o żadnej informacji generalnego inspektora nie mówili, bo takie urzędy nie byłyby potrzebne. A więc ja bym radziła ostrożność; więcej merytoryki, panie pośle Biedroń.

 

Wojciech R. Wiewiórowski (GIODO) odniósł się do wskazanej przez posła Biedronia niezgodności Ustawy o ODO z Dyrektywą europejską.

Co do niezgodności przepisów ustawy z dyrektywą to nie bardzo chciałbym się wypowiadać na temat tego, w jaki sposób przepisy wyłączające uprawnienia generalnego inspektora w zakresie Kościołów i związków wyznaniowych, jeżeli chodzi o inspekcję i jeżeli chodzi o wydawanie decyzji administracyjnych, zostały wprowadzone, z tego powodu, że była to decyzja ustrojodawcy i ustawodawcy podjęta w momencie, kiedy uchwalono również konstytucję. Pamiętajmy o tym, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej uchwalona została 1997 r., czyli w tym samym roku, w którym uchwalono ustawę o ochronie danych osobowych. Rozumiem, że była to świadoma decyzja ustrojodawcy, który tak a nie inaczej postanowił skonstruować stosunek państwa do Kościoła.

 

Być może ustawodawca wyłączając w 1997 roku kościoły spod jurysdykcji GIODO miał jeszcze w pamięci sposób kontrolowania ich przez władze PRL. Uniemożliwiając kontrolę kościołów przez urząd GIODO ustawodawca chciał być może zapobiec ewentualnym, choć mało prawdopodobnym w tym wypadku, nadużyciom władzy państwowej. Minęło jednakże już kilkanaście lat, w czasie których Polska wstępując do Unii Europejskiej weszła na wyższy poziom cywilizacyjny - wypada więc także i tą kwestię doprowadzić do standardów europejskich. Zagrożenia dla kościołów ze strony urzędników GIODO nie ma absolutnie żadnego.

Pełen stenogram z posiedzenia dostępny jest na stronach Sejmu.

Posiedzenie dostępne jest też jako nagranie video w tym miejscu (do obejrzenia video niezbędna jest przeglądarka z obsługą formatu Flash). Przemówienie R. Biedronia zaczyna się w czasie 10:28:05, Józefa Zycha 10:42:58, Beaty Kempy 10:53:30, a GIODO 11:25:12.

Może wygodniej będzie skorzystać ze strony sejmometr.pl